
Zimno. Powiem nawet bardzo zimno. Dobrze, że chociaż słoneczko robi dobre wrażenie. Poranne hop na siodełko i jadę przed siebie. Dzisiaj tak wyszło, że rundkę wokół Wyspy Sobieszewskiej zrobiłem. Dobrze, że obrałem kierunek wjazdu od strony Mikoszewa, bo dzięki temu zabrałem się na prom bez czekania w kolejce na kolejny kurs. Jazda w przeciwnym kierunku, to gwarantowane 2 wahadła.