niedziela, 9 czerwca 2019

Piaski (prawie na końcu Polski)



Tym razem wspólny wypad na jeden z "końców Polski", czyli do miejscowości Piaski na Mierzei Wiślanej. Muszę jednak wspomnieć o naszym punkcie zbornym w Nowym Dworze Gdańskim w znanej sieciówce restauracyjnej "M". Nie ukrywam, ale ze zdziwieniem stwierdzam, że w niedzielne poranki stanowi ona swego rodzaju mekkę śniadaniową (sądząc po rejestracjach) okolicznych mieszkańców. Starsi, młodsi i czy całkiem mali (nie wykluczając piesków) już o 08:30 masowo nawiedzają to miejsce, świętując nowy dzień przy tzw. śniadaniu. Ale to tylko taka dygresja - przed nami przecież kawałek ciekawej trasy.
Kręta, wąska o słabej jakości nawierzchni droga, wije się pomiędzy Bałtykiem, a Zalewem. Dobrze, że znaczna jej część przebiegała w zalesionym terenie, co w ten upalny dzień stanowiło niezaprzeczalną wartość dodaną. Jest jeszcze przed sezonem, ale ruch wzrastał z każdą godziną.
Skowronki - miejsce potencjalnego przekopu Mierzei, swoim wyglądem przypomina obszar po wybuchu "Car bomby" lub przejściu huraganu. Przygnębiające wrażenie. Trzeba mieć nadzieję, że jak się opamiętamy i damy sobie spokój z tą inwestycją, to ponownie obsadzimy drzewami to pobojowisko. Albo po prostu, przyroda sama zabliźni tę ranę.
"Wielbłądzi garb" - najwyższe wzniesienie na Mierzei Wiślanej (49,5 m n.p.m.) i jednocześnie najwyższa stała wydma w Europie. Ze szczytu widać Morze Bałtyckie i Zalew Wiślany. Potwierdzam widać ! Trochę tablic przyrodniczo-informacyjnych, ławeczki, zatoczka parkingowa ... jest ok. Warto się zatrzymać i poświęcić 15-20 minut.
Piaski - dojechaliśmy do końca drogi i niestety ... odpuściliśmy. Żar już lał się z nieba, my w ciuszkach motocyklowych, a do przejścia około 3 km do granicznego płotu.... rozumiecie. Nie dźwignęliśmy tego wyzwania.  Wrócę tutaj jesienią trochę bardziej przygotowany do maszerowania przez las i wydmy. A może jest jakaś ścieżka, że będzie można podjechać bliżej ....
A w drodze powrotnej śniadaniowa jajecznica w Krynicy Morskiej - niby nic, ale na trasie takie posiłki smakują inaczej.