niedziela, 25 sierpnia 2019

Droga Kaszubska

Przeglądając w internecie opisy ciekawych okolicznych miejsc wartych zobaczenia, wpadł mi w oko opis "Drogi Kaszubskiej". W połowie lat 60-tych ubiegłego wieku (brzmi prawie jak opis piramid, prawda ? ... ubiegłego wieku :) ) powstała droga przebiegająca przez najpiękniejsze zakątki Kaszub. Wije się ona wzdłuż brzegów jezior na trasie od Wieżycy, przez Zawory i Chmielno, aż do Garcza.

sobota, 24 sierpnia 2019

Zanurzyć się we wspomnieniach

Zanurzyć się we wspomnieniach. Tak dosłownie i w przenośni. Byłem nad jeziorem, nad którym spędzałem niezapomniane, beztroskie chwile. Wszystko prawie było jak kiedyś, nie licząc oczywiście tych 40 lat, zarośniętych ścieżek i znacząco większych drzew. To w kwestii wspomnianej wyżej przenośni. Wracając do drugiego, mniej duchowego wątku, z nieukrywaną przyjemnością zanurzyłem się w znajomych wodach jeziora. W tym przypadku nic "nie urosło" ani nie zmieniło się. Dla oglądających poniższe zdjęcia: dla Was będzie to zbiór kolorowych, praktycznie nic nie znaczących widoczków, dla mnie ciepłe wspomnienie.

niedziela, 18 sierpnia 2019

Babie Doły

Przez przypadek wczoraj wieczorem dowiedziałem się, że przygotowano dojazd do plaży w Babich Dołach.Tak jak sięgam pamięcią, dojazd do tego skrawka plaży był ograniczony przez teren wojskowy, a jedyną możliwością dojścia, była swego rodzaju wycieczka alpinistyczna po mało wygodnych schodach na skarpie stromego klifu. Niby przeszkoda nie była duża, ale z małymi dziećmi to całkiem spora wyprawa była.

sobota, 17 sierpnia 2019

Plaża

Już widać i czuć, że to koniec lata. Poranna mgiełka, wieczorny chłodek szybciej kończących się dni. Mieszkam nad morzem w okolicach, gdzie tłumy w czasie wakacji przyjeżdżają, ale jakoś na plażę nigdy w tym sezonie mi "nie pasowało". Mam swoje ulubione miejsca, gdzie można podziwiać płynące po niebie obłoki z dala od zgiełku i gwaru. Tak, tak - to praktycznie środek sezonu i długi weekend. Piękne miejsce, prawda? Całe szczęście, że są jeszcze takie!

wtorek, 13 sierpnia 2019

Rewa


Budzik zadzwonił. Rzut oka przez okno - nie pada i jest nadzieja, że zaraz nie zacznie. Decyzja podjęta - na siodełko i w drogę. Nie daleko, bo zaledwie 20 km, ale za to w jakże pięknych okolicznościach poranka. Szczyt sezonu, długi weekend praktycznie się rozpoczął, ale o tej porze w letniskowej Rewie jeszcze cisza i spokój. Jacyś dostawcy, okazjonalni biegacze i miejscowi spieszący przygotować swoje geszefty na pierwszych klientów. Kilkanaście minut spaceru wystarczyło, aby wczuć się w klimat chwili tego rozpoczynającego się letniego dnia.

niedziela, 11 sierpnia 2019

Palczewo

Kontynuując realizację swojego celu na ten sezon, dotarłem do miejscowości Palczewo. Miałem nadzieję, że wiatrak będzie łatwiej dostępny i będzie można podejść bliżej, ale jest on usytuowany w pewnej odległości od drogi i wymaga przejścia przez prywatną posesję lub "przebijania się" przez zaorane pola. Zarówno jedno jak i drugie zapewne nie spotkałoby się z aprobatą właścicieli. Pora bowiem była - jak na niedzielę - nieprzyzwoicie wczesna, więc nawet nie próbowałem uzyskać zgody na wejście. Ale co moje to moje - cel osiągnąłem, a cisza poranka i zapach mokrych traw i ziemi dopełniała uroku chwili.

piątek, 2 sierpnia 2019

Trochę dalej od domu

Tym razem wspomnienia z kraju za naszą zachodnią granicą. Niestety nie był to wyjazd motocyklowy, ale pomimo to nie zapomniałem o temacie wiatraków. Kręcąc się na rowerze po okolicy udało mi się zlokalizować dwa takie obiekty. No cóż jakże diametralnie różni się ich stan techniczny od tego w jakim są "nasze" wiatraki. Treść tablic informacyjnych potwierdza, że są zabytki sprawne technicznie. Ten na zdjęciach poniżej - Reitbrooker Muhle - jest wykorzystywany w ekologicznym gospodarstwie rolnym. Można kupić mąkę i paszę dla zwierząt mieloną właśnie w tym wiatraku. Nie widać tego na prezentowanym zdjęciu, ale jest on zlokalizowany nad brzegiem urokliwego kanału kończącego się w porcie w Hamburgu. Tak na marginesie - mieliśmy z Iwoną niezapomnianą okazję płynąć tym kanałem dzięki zaproszeniu przez Olę i Viktora na wycieczkę statkiem na trasie Bergedorf - port w Hamburgu.