 |
Przez przypadek wczoraj wieczorem dowiedziałem się, że przygotowano dojazd do plaży w Babich Dołach.Tak jak sięgam pamięcią, dojazd do tego skrawka plaży był ograniczony przez teren wojskowy, a jedyną możliwością dojścia, była swego rodzaju wycieczka alpinistyczna po mało wygodnych schodach na skarpie stromego klifu. Niby przeszkoda nie była duża, ale z małymi dziećmi to całkiem spora wyprawa była.
Tak więc cel porannego wyjazdu niejako sam się określił. Hop na siodełko i już po 07:00 jestem na miejscu. Muszę powiedzieć, że naprawdę z głową przygotowano to miejsce dla mieszkańców i turystów. Parkingi samochodowe i rowerowe, pętla autobusowa, stacja WOPR, toy-ki, bezpośrednie dojście ..... wojsko "ustąpiło" nieco miejsca i mamy fajny rekreacyjny zakątek w tej części Gdyni. Oczywiście można się czepnąć samego zagospodarowania plaży głównie w kontekście zachowania czystości - kosze są, ale raczej za mocno już wypełnione i zawartość samoistnie rozłazi się na boki. No cóż, może to po prostu wina długiego weekendu ..... Wierzę, że kolejne inwestycje będę co roku podnosiły standard. Ktoś powie, że kiedyś utrudniony dostęp odstraszał część chętnych i teraz tłumy "zaleją" ten skrawek plaży nad Zatoką. Nie oszukujmy się, ruch zapewne znacząco i tak by wzrastał, ale moim zdaniem lepiej działać w sposób planowy i z wyprzedzeniem przygotować infrastrukturę, niż pozwalać na dziką dewastację.
Podsumowując - świetne miejsce na poranny/wieczorny spacer lub leniwe plażowanie, a całości dopełnia historyczne tło z "Torpedownią" w roli głównej.
|