wtorek, 24 września 2019

Road to "Hel"

Odkąd jeżdżę na motocyklu, co roku wpadam do Balbiny (do fokarium) w Helu. Ot, taka moja świecka tradycja. Lubię drogę 216 szczególnie na odcinkach z widokiem na Zatokę. Oczywiście unikam ze wszelką cenę sezonu, bo cała frajda z jazdy pryska w oka mgnieniu. Skupianie się na przeciskaniu pomiędzy puszkami i pot lejący się po plecach nie wpasowują się w klimat tej trasy. Jadę niespiesznie, zgodnie z przepisami - smakując każdy kilometr drogi i chłonąc zapach morza oraz sosnowego lasu. Trafiłem dzisiaj na ładną pogodę. Może trochę chłodno, ale co tam. Takimi szczegółami nie warto się przejmować, kiedy wokół tak pięknie i kawa czeka w którejś z otwartych jeszcze knajpek.