Sytuacja się nieco wyklarowała w zakresie jazdy motocyklem - teraz już można w zgodzie z prawem i zaleceniami sanitarnymi. Kominiarka na głowę, kask i gogle, rękawice, a maseczka jednorazowa do kieszeni. Tak na wszelki wypadek. Słoneczko za oknem, więc hop na siodełko i w drogę. Objechać okoliczne włości wiosenną pora czas zacząć.
Daleko nigdzie się nie wybieram - tak rozgrzewka po zimowaniu. Właśnie, rozgrzewka .... jadę, słoneczko wysoko, a łapki grabieją. Zwalniam tempo jazdy, żeby ograniczyć wychładzanie postępujące zaiste w zawrotnym tempie. Jak to dobrze, że bieliznę termiczną przywdziałem. Pierwszy tegoroczny dalszy wyjazd nie zawiódł - widoki i zapach kwitnących łąk rzepaku niezapomniany.