 |
Sezon 2020, można uznać za rozpoczęty. Jeden ze sprzętów już pod domem. Wlokło się te ostatnie 6 miesięcy, oj wlokło. Nie miałem za bardzo czasu, więc tylko małe kółko, żeby dobrze zagrzać silnik i na razie muszę postawić pod wiatą .... Najważniejsze jednak, że już pod domem. Pucowanie i zakonserwowanie po sezonie dało oczekiwane efekty. Zdjęcie pokrowca i .... błysk. Praktycznie nic nie trzeba robić, aby z błyszczącą "armaturą" wyjechać na drogę. Ten kto kiedyś czyścił te szczegóły konstrukcyjne i zakamarki, na pewno wie ile trzeba w to włożyć wysiłku i zrozumie jak taki blask później cieszy.
|