
Popołudniowy spacer z Dagą na łąkach w okolicach Beki. Niby połowa mają, a pogoda na razie nie może się zdecydować za jaką porą roku się opowiedzieć. Z jednej strony dobrze, że popaduje bo jest sucho, ale z drugiej zaś strony trochę ciepełka by się przydało. No i na dodatek ten chłodny wiatr ... kurtkę czas zapiąć.