Po raz kolejny planowanie wzięło w łeb. Miałem pojechać solo na motocyklu do Krakowa, ale dosłownie kilka godzin przed startem pojawiła się informacja, która odwołała wyjazd. Sprzęt przygotowany, wałek spakowany, tylko wsiadać i jechać ... no cóż w końcu mamy urlop, więc taka zmiana planów to nie problem. SMS do Kolegi - jest ok, więc hop na siodełko i kierunek Bukowiec na Jezioraku.
Tym co nas wyprzedzili nie musimy nic udowadniać, bo jazdą trzeba się cieszyć jak najdłużej.
wtorek, 28 lipca 2020
niedziela, 19 lipca 2020
Kanikuła

niedziela, 12 lipca 2020
Borne Sulinowo

niedziela, 5 lipca 2020
213

Subskrybuj:
Posty (Atom)