niedziela, 5 lipca 2020

213

Zaplanowałem sobie na ten weekend przejazd pełną długością mojej ulubionej drogi nr 213 na trasie Słupsk - Puck. Zaplanowałem oczywiście ja sobie, ale pogoda była zdecydowanie odmiennego zdania i bez przerwy straszyła deszczem, a i inne tematy jakie "urodziły się" tuż przed startem pokrzyżowały mi plany skracając znacząco dostępny czas jaki przeznaczyłem na tę przyjemność. Dojechałem jedynie do Lęborka i odbiłem na północ w kierunku na Żelazno, przez którą to wieś przebiega 213-ka i "wbiłem się" gdzieś w połowie całej jej długości. Nic to. Sezon się przecież jeszcze nie kończy i na pewno znajdę okazję, żeby przejechać trasę i przy okazji - nadkładając drogi - wpaść do Smołdzina i do Kluk. Może to nawet i lepiej, bo jak znam życie ponowny wypad w tamte strony zaplanuję na wrzesień, więc będzie zdecydowanie mniej turystów. A tak przy okazji, to ruch na drogach był ogromny. Nawet na tych całkiem wydawałoby się odległych od tych głównych uczęszczanych przez turystów. PS - na zdjęciu to oczywiście nie jest 213-ka. Urzekła mnie ta perspektywa na jednym z przystanków:).