A jednak udało się spełnić coroczne postanowienie. Byłem u Balbiny w Helu. W zeszłym tygodniu pogoda skutecznie przepędziła deszczem i wiatrem z trasy do założonego celu, a dzisiaj słoneczko stanęło na wysokości zadania. I owszem słoneczko tak, ale temperatura jakby nieco w tyle została. I teraz jest dylemat, czy lepiej w deszczu i wietrze, czy w słońcu, ale przy +5 stopniach.