niedziela, 11 października 2020

Udało się

 

A jednak udało się spełnić coroczne postanowienie. Byłem u Balbiny w Helu. W zeszłym tygodniu pogoda skutecznie przepędziła deszczem i wiatrem z trasy do założonego celu, a dzisiaj słoneczko stanęło na wysokości zadania. I owszem słoneczko tak, ale temperatura jakby nieco w tyle została. I teraz jest dylemat, czy lepiej w deszczu i wietrze, czy w słońcu, ale przy +5 stopniach.

sobota, 3 października 2020

Bez pinlock'a

Tak to już jest kiedy jesień przyszła, a z nią dżdżyste dzionki. Miało być w sumie tylko pochmurno i wietrznie, ale w gratisie dostaliśmy także wiaderko deszczu. I tak z szerokich planów uroczystego wjazdu do Helu zostało kółko na rondzie przed Swarzewem. Umówiliśmy się z Andrzejem na sobotni wyjazd do Helu i takie małe podsumowanie sezonu. No cóż pogoda kompletnie pokrzyżowała nam plany.