Tym co nas wyprzedzili nie musimy nic udowadniać, bo jazdą trzeba się cieszyć jak najdłużej.
czwartek, 12 sierpnia 2021
Straszny Dwór
Co do zasady nigdy nie jest tak jak sobie zaplanujesz, ale w tym przypadku jakoś specjalnie nie mam tej zmianie specjalnie za złe … Skorzystałem ze wspaniałej pogody dzisiejszego popołudnia i pojechałem w znajome okolice Choczewa. Nawet nie poruszam tematu Stilo, bo ledwo wjechałem na mostek nad Chełstem, to z przerażeniem zawróciłem … tłumy, tłumy, tłumy. Nie zrobiłem nawet fotki bo nie było gdzie zaparkować sprzęta. Wiem, restauratorzy i ci większy i ci okazjonalni na pewno się cieszą - mają “żniwa”, ale urok tego miejsca przepadł chyba na zawsze … Wracam nieco inną trasą, kierunek Puck. Decyzją chwili skręciłem z utartego szlaku do Lublewa Lęborskiego … były czasy, że będąc na obozie nad jeziorem, chodziło się tam na dyskoteki. Resztki zabudowań popegeerowskich nie wzbudzają zainteresowania ani tym bardziej podziwu - ota taka kolej rzeczy, taki koniec świata dla ówczesnych mieszkańców tej wsi. Jest jednak nadzieja, że to miejsce ożyje oczywiście nie dzięki tym betonowym ruinom dawnych chlewni czy innych zabudowań gospodarskich ale dzięki inwestorowi, który odbudowuje “straszny dwór i jeszcze straszniejszy park”. Chwała mu (inwestorowi oczywiście), że podjął się tego ryzyka. Nie mogłem się oprzeć i wbrew zakazom wszedłem na teren przez dziurę w płocie. Niesamowity jest potencjał i klimat tego miejsca. Nie chciałbym się znaleźć w tym parku w środku nocy - ogromne dęby i buki z ponurym pałacem w tle i ten księżyc w pełni …. Najstraszniejsza jest stara kuźnia. Czujecie to ?! :) Mnóstwo pracy i ze trzy góry pieniędzy do władowania ale najważniejsze, że jest właściciel. Trzymam kciuki i mam nadzieję, że za parę lat będę mógł przyjechać tutaj na obiad, a może i nawet na kilka dni wypoczynku.