Nie myliłem się - robi wrażenie. Spędziłem tam dobrych kilkanaście minut - ot tak żeby nieco zatrzymać czas ….
Dosłownie kilkaset metrów dalej, jadą tą samą leśną drogą dojeżdżam do dawnego folwarku Cystersów i siedziby rodziny von Grass. Częściowo odbudowany obiekt będący własnością prywatną. O dbałości o przyszłość tej pamiątki architektonicznej świadczą zabezpieczone przed zniszczeniem te fragmenty, które zapewne będą odbudowywane w kolejnych latach - widać rękę dobrego gospodarza. Łapię jeszcze resztki tej wspaniałej pogody i korzystam z łagodnych winkli i dobrej nawierzchni okolicznych dróg. O tej porze roku, ruch drogowy to praktycznie tylko lokalsi, a wczesna niedzielna pora dodatkowo sprawia, że można nieco “rozwinąć skrzydła” … oczywiście jadąc zgodnie z przepisami.