sobota, 23 lipca 2022

Malbork, Smocze Łodzie

To już chyba jakaś historyczna tradycja, że w weekend pogoda co do zasady nie rozpieszcza lub wręcz utrudnia realizację snutych przez cały tydzień  planów spędzenia wolnego czasu. I tak też było tym razem - prognoza pogody była podszyta dreszczykiem emocji,  czytaj - jedź, jedź a zobaczysz jak zmokniesz. Biorąc ją (pogodę) przez zaskoczenie ruszyłem w trasę z samego rana tak kombinując aby złapać okno pogodowe. Dzisiaj kierunek Malbork, a konkretnie regaty Smoczych Łodzi w ramach imprezy “Oblężenie Malborka”.



niedziela, 17 lipca 2022

Podborsko

Plany były zdecydowanie bogatsze. Miał być 2 dniowy wyjazd na moto z grupką Kolegów, ale pogoda postanowiła inaczej. Sobota zupełnie nie zachęcała do wyjścia z domu, a już na pewno nie sprzyjała wielokilometrowej jeździe na motocyklu … lało, lało, lało … Tak więc w niedzielę na trasę wyjechało nas tylko dwóch, ale cel pozostał bez zmian - Muzeum Zimnej Wojny w Podborsku czyli bunkier w którym składowane były głowice atomowe.

sobota, 9 lipca 2022

Performance ?

Jakieś 2 tygodnie temu byłem na spacerze z Dagą. Fajna leśna trasa. Co jakiś czas trafiałem na swego rodzaju tabliczki informacje.  W sumie dość ciekawy sposób na - bo chyba taki był cel autora - wzruszenie sumienia śmieciarza (-y). No mogę zrozumieć taką próbę, ale dzisiaj śmieci były nadal na swoim miejscu i raczej - drogi autorze  - same stamtąd się nie zabiorą … Czas zatem na koniec tej wystawki umoralniającej i zrobienie samodzielnej zbiórki selektywnej. Zebrał mi się tego cały worek …. A tak przy okazji. Oprócz tych śmieci jakaś obca cywilizacja ... kamyczek na kamyczku na ustawia 😀?!

niedziela, 3 lipca 2022

Leśne arboretum i Wisła ....

Arboretum - kolejne trudne słowo, ale warto zobaczyć w naturze to tłumaczenie na polski - leśny ogród dendrologiczny. W dodatku najstarszy w Polsce. Już raz byłem tuż, tuż ale chyba przez moje gapiostwo przejechałem zjazd z drogi 214. No … zdecydowanie oznakowanie jest lepiej widoczne jadąc od strony Zblewa 😀! Dzisiaj pierwszy od niepamiętnych czasów mam towarzystwo w trasie - jadę z Andrzejem. Wyjazd ma charakter typowo krajoznawczy więc niespiesznie kręcimy kilometry po bocznych drogach.