Jakieś 2 tygodnie temu byłem na spacerze z Dagą. Fajna leśna trasa. Co jakiś czas trafiałem na swego rodzaju tabliczki informacje. W sumie dość ciekawy sposób na - bo chyba taki był cel autora - wzruszenie sumienia śmieciarza (-y). No mogę zrozumieć taką próbę, ale dzisiaj śmieci były nadal na swoim miejscu i raczej - drogi autorze - same stamtąd się nie zabiorą … Czas zatem na koniec tej wystawki umoralniającej i zrobienie samodzielnej zbiórki selektywnej. Zebrał mi się tego cały worek …. A tak przy okazji. Oprócz tych śmieci jakaś obca cywilizacja ... kamyczek na kamyczku na ustawia 😀?!
Tym co nas wyprzedzili nie musimy nic udowadniać, bo jazdą trzeba się cieszyć jak najdłużej.