Tym co nas wyprzedzili nie musimy nic udowadniać, bo jazdą trzeba się cieszyć jak najdłużej.
niedziela, 4 września 2022
Pętla elbląska
No ten weekend był wyjątkowy - zaliczone dwa większe kółka. W sobotę zacny Świętopełk, a w niedzielę wspólna wycieczka z równie zacnymi Kolegami 😀! Trasa widokowo wspaniała - jeździmy po Wysoczyźnie Elbląskiej z zaliczając po drodze główne miejscowości turystyczne … Kadyny, Tolkmicko, Frombork … Niby początek września, ale praktycznie już po sezonie … W sumie nie ma się czemu dziwić, bo ruszając w trasę tuż przed 07:00 rano z przerażeniem spojrzałem na termometr - plus 5 stopni absolutnie nie nastraja optymistycznie tym bardziej, że przede mną 100 km 7-ką z prędkością zbliżoną do autostradowej. Podpinka w kurtce + kominiarka + termo … dźwigniem tym bardziej, że im słoneczko wyżej tym przyjemniej. W sumie to jednak szok termiczny. Zaledwie tydzień temu rozpływaliśmy się w upale.
Tak, okolice Zalewu mają swój niepowtarzalny klimat. Jeszcze trochę dzikie, trochę zurbanizowane turystycznie, trochę zaniedbane … Trzeba mieć nadzieję, że miejscowi włodarze choć częściowo zapanują nad wszelkiej maści prowizorkami i samowolkami, bo za chwilę trącić tu będzie standardowym bardakiem tak typowym dla sezonowych miejsc wypoczynku.
Kolejny raz wpadamy we Fromborku do znanej nam z poprzednich wycieczek smażalni. Pyszna ryba, solidna porcja … na deser … paragon … no może nie był to paragon grozy, ale lekko nie było … Nie ma co żałować, takie fajne wypady w doborowym towarzystwie nie zdarzają się przecież co dzień.