Tradycją stało się aby przynajmniej raz w roku Balbinę nawiedzić. Oczywiście chodzi o helskie fokarium i jego podopiecznych 😀. Co prawda do samego fokarium już nie wchodzę ale za każdym razem odkrywam kolejny kawałeczek helskich mniej lub bardziej historycznych pamiątek. W dzisiejszym wyjeździe miało uczestniczyć kilka osób (całkiem spora ekipa) ale jak to w życiu, nie wszystkim udało się zrealizować ten wyjazdowy plan.